Wyświetl pojedynczy post
Fuks
Senior Member
 
Od: 03.2004
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#510
Stary 17.03.2010, 10:22
dj_ibutti napisał(a):Wyświetl post
Boże, czytam to i aż mi się płakać chcę nad tymi naszymi współczesnymi kibicami. Szczerze tego nie rozumiem, bo nawet pomimo tego iż każdy chce aby jego klub był najlepszy, co zrozumiałe, to każdy powinien rozumieć to iż owe sformułowanie "najlepszy" nie odnosi się tylko do wyników sportowych.
zacytowalem fragment, zeby bylo wiadomo do kogo pisze.
No powiem ci , zes zasunął takie uogólnienie ze głowa boli. Wrzuciłeś do jednego worka wszystkich kibiców, ktorzy:

1.zalezy im tylko na sukcesie
2.zgodziliby sie na zmiane nazwy za pieniądze
3. narzekali na Zienczuka
4. jak Skorża przegrał kila spotkan to chcieli zeby "wypierdalał"
5. Wisła to dla nich tylko "provider" rozrywki"
6. w dupie mają tradycje klubu
7. mają zły system wartości
8. przestaliby kibicowac w momencie duzej porazki

Napisales to tak, jakby kazdy kto tylko spełnia jeden z w.w. punktów odrazu musiał pasowac do pozostałych. Genialne , tylko problem polega na tym ze całkowicie niezgodne z prawdą. Ja nie spełniam niestety zadnego z tych warunkow , ktore chyba chciałbys zebym spełniał, bo nie zgadzam sie z tym oburzeniem SKWK na decyzje Wisły. Mnie osobiscie ta sprawa z Kasperczakiem śmieszy i zaskakuje, głownie z powodu jednego z argumentów, że niby brał kase za nic nie robienie i potem sądził się z Wisłą. To brzmi jak przemyslenia małego Jasia na temat prawa i biznesu.

Juz pytalem raz w tym temacie, ale nikt nie odpowiedział : czy gdyby SKWK mając podpisaną z kims umowe (dajmy na to, że z Wisłą) zwiazaną ze sprawą ktorej poswiecili sporo czasu, w ktorą angazowali sie emocjonalnie i ktora była ich głownym zajęciem przez długi okres czasu. Sprawe za ktora dostawali oczyiwscie dobre pieniadze, i po ktorej spodziewali sie, ze bedzie trwac przynajmniej tak długo jak przewidywała umowa. I nagle druga strona robi SKWK w balona (zeby nie napisac " w chuja" ) i postanawia ich zwolnic, zostawiając na lodzie. I co teraz robi SKWK ? Ma głeboko gdzies, ze zostali wystawieni, ze nie mają co robic i ich działalnosc w ostatnich latach jest juz praktycznie gówno warta, ze zostają odsunieci mimo tego, ze poziom usług jakie oferowali był naprawde jak na okolicznosci wysoki? SKWK oczywiscie powiedziałoby: " OK, jestescie Wisłą Kraków, mozecie robic z nami co tylko wam sie podoba, zerwaliscie obowiązującą umowe, ale my nie bedziemy brac pieniedzy ktore nam się NALEŻĄ bo kochamy ten klub i nawet jak traktujecie nas jak gówno, to na takim stanowisku pozostaniemy. Niewazne ze umowa gwarantuje nam okreslone przywileje, rezygnujemy z nich".
To napewno byłoby honorowe - zlekcewazyc brak szacunku dla wlasnej osoby, zlekcewazyc fakt, ze taką umowe sie podpisało, dając tym samym do zrozumienia innym ,ze wlasciwie mozna z nami robic co tylko sie podoba, bo i tak to zaakceptujemy bez słowa i pojdziemy kazdemu na rękę nawet jak przekręci nas na sporą kase? Pokazac ze podpisujemy rozne pisma mając własciwie gdzies to, co w nich sie znajduje, bo potem bedzie mozna nas zwolnic bez konsekwencji. Ja nie wiem jak daleko mozna zajść postepując w ten sposob, ale raczej nie mozna zajsc nigdzie. Nie w dzisiejszym swiecie. Bo co ma wspolnego "honor" z pozwalaniem na brak szacunku wobec swojej osoby? Raczej niewiele.

I ja rozumiem ze tylko krowa nie zmienia zdania, ale kilka lat temu Cupiał był ok, bo zwolnił Kasperczaka, a teraz Cupiał jest zły, bo go przyjął? Zabawne jak łatwo mozna sobie dorabiać fakty do własnego zdania

I nie chodzi mi o to zeby wysmiewac SKWK i ich opinie, bo kazdy może miec własną, ale do cholery, tekst o tym ze brał kase za nic nie robienie (co było w 100% zgodne z umową jaką zawarła z nim Wisła) jest żenujący, i całkowicie dla mnie niezrozumiały.
Ostatnio edytowane przez Fuks : 17.03.2010 o godz. 10:27.