Lata temu byłem przeciwko zwolnieniu Kasperczaka, teraz byłem przeciwko zwolnieniu Skorży.
Do Kasperczaka można mieć różne "ale" , ale za koszenie kasy od Cupiała dla mnie nie, ktoś mu ten kontrakt podpisał, w lidze demolowaliśmy innych jak chcieliśmy, a zwolnienie poszło za Tibilisi i Oslo, również pod naporem "rządzy sukcesu" w tamtych latach. Kuło w oczy wielu to co on robił, szczególnie bolało to otoczenie właściciela, jak już nie można było na transferach przyrobić bo Henryk to wziął dla siebie.
Tak samo można zapytać w drugą stronę czy w porządku była SSA w tamtym okresie do Kasperczaka? Czy może bardziej honorowo by było jak chciała się wymiksować z kontraktu, wypłacić odszkodowanie i po sprawie?
Było wtedy to i może teraz niech zawiśnie 1906% dla decyzji Bogusława Cupiała. Ot tak niech historia zatoczy koło

I jeszcze możemy Wernera Liczke zaprosić
Radzę wszytkim tak trochę ochłonąć, było tak pięknie i znów schodzimy na złe tory...