|
Ja oglądałem z rosyjskim komentarzem także nie nasłuchałem się komentatorów z nSportu. Inter grał 9 piłkarzami na własnej połowie i Eto'o+Milito z przodu. Było pewne że w końcu coś wpadnie dla Włochów(gdyby Chelsea pierwsza nie strzeliła) bo z czasem CFC musiała się coraz bardziej otworzyć. Naprawdę w pewnym momencie, po którejś tam długiej piłce do napastników które bez problemu były przejmowane przez obrońców Chelsea Inter niebezpiecznie przypominał mi Wisłę.
Inna sprawa z Chelsea. Zero pomysłu na grę, choć nie wiem czy nie wynikało to raczej z Interowego catenaccio. Nie rozumiem czemu jak szła długa piła na Drogbę nikt za nim nie stał. Nawet jakby ją zgrał to i tak po prostu by się poturlała do bramkarza i po akcji. Na co liczyli? Że Drogba, znany drybler, przyjmie piłkę odwróci się przejdzie całą włoską obronę i trafi bramkę?
Szkoda bo szczerze mówiąc nie lubię Mourinho, jeśli w następnej rundzie trafi na Barcę, Manchester czy choćby Lyon to już raczej odpadnie. Ale i tak przez 3 lata będzie się puszył że ograł Chelsea na SB.
BTW.Polecam na rosyjskie streamy na sopcascie. Bardzo dobra jakość i nie trzeba słuchać komentarza z "enki".
Ostatnio edytowane przez Proximus : 16.03.2010 o godz. 23:29.
|