|
Dyskusja o Kasperczaku zmieniła się w dyskusję o Skorży i .....jak zwykle złym i niecnym SKWK. Złym jak masoni, podstępnym jak żydzi (Ci prawdziwi a nie tylko obrzezane fiuty z terenu Norbertanek).
Ale jeżeli tak się już potoczyło to się wtrącę. PvD, na litość boską, powiedz mi: czy naprawdę chcesz aby profesjonalny trener (menadżer, właściciel) pytał kibiców o ruchy transferowe? Bo dla mnie, czym innym jest wsłuchiwanie się w głos kibiców a czym innym telefon z prośbą o opinię. Czy normalna jest sytuacja taka jak z Izraelczykiem w Lazio? Według mnie to nie podbudowuje trenerskiego autorytetu.
Cenię Maćka za wszystko to o czym pisał Marcin. Ale stoję na stanowisku, że ABSOLUTNIE nie my (kibice) powinniśmy decydować o sprawach terenersko-menadżerskich.
Jeżeli coach w takich sprawach próbuje rozmywać swoją odpowiedzialność (bo to ma być jego suwerenna decyzja a nie próba udawania, że mógł ją podjąć np. po konsultacji z kibicami) to jak można mu ufać w kontaktach z menadżerami grajków, innych klubów?
Sorrry za OT ale i tak już dyskusja się rozmyła.
PS.
Nie ganię nikogo za 1906% wtedy, tak jak i dziś, też było mi bliżej do decyzji Cupiała
Ostatnio edytowane przez spartan : 16.03.2010 o godz. 22:26.
|