A mnie natomiast dziwi to oburzenie na niechęć części kibiców do Kasperczaka.
Ja rozumiem że w tych czasach pamięć krótka i zawodna ale pomijając już w ogóle kto miał racje - z odejściem Kasperczaka to była jedna niekończąca się rozpierducha.Zapomnieliście że istniało ryzyko wycofania się Cupiała z Wisły?(czy było to realne czy nie - nie mnie oceniać ale to był jeden jedyny raz gdy takie słowa padły).
To była prawdziwa wojna w której SKWK stanęło po stronie klubu i właściciela a nie zwolnionego trenera i to chyba było oczywiste bo nie jesteśmy fanami Kasperczaka tylko Wisły i liczy się dla nas dobro klubu a nie pojedynczej osoby która pracowała w tym klubie przez jakiś czas.
Teraz jak wiemy sytuacja na linii Cupiał-Kasperczak się zmieniła, co nie oznacza że wszyscy natychmiast muszą zrobić tak samo, szczególnie że dla Cupiała ta reaktywacja jest co najwyżej z rozsądku a nie miłości;>
I teraz sobie wróże z fusów ale domyślam się że krytyczny stosunek do wiadomej osoby nie przeniesie się na trybuny więc nie ma co panikować - podobnie jeśli np zawiśnie jakiś transparent dziękujący byłemu trenerowi za prawie 3 lata pracy, czy tez jakaś przyśpiewka, to będzie to zupełnie normalne a wręcz oczywiste -choć pewnie gdy to się zdarzy, to w wirtualnym świecie wybuchnie wielka awantura
