Wyświetl pojedynczy post
rafkur
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#373
Stary 16.03.2010, 16:35
Kasperczak wraca i tyle - możemy sobie dywagować, polemizować a nawet się wzajemnie obrażać - nic to nie zmieni. Nie mamy na to wpływu.

Osobiście nie jestem z tego powodu zbyt szczęśliwy bo:

1) Uważam, że jest przereklamowany ( w kategoriach efektów pracy na krajowym podwórku nie wyprzedza Skorży jakoś specjalnie,nawet ma współudział przy "mistrzostwie" ( odwróć tabelę) Górnika a na podwórku zagranicznym wsławił się swoimi rozstaniami równie "pozytywnie" jak u nas. U nas miał inna drużynę , nie tylko w kategoriach umiejętności ale może i przede wszystkim w sensie mentalnym. Kogo miał Skorża każdy kto ma oczy widzi. Któryś poprzednik użył określenia "3/4 napastnika" - chyba 1/4 napastnika, 1/5 bramkarza , itd ( jeżeli nawet nie będą to różnice w umiejętnościach czysto piłkarskich to będzie to: ambicja, wola walki, realna ocena swoich możliwości , twarde stąpanie po ziemi, skala efektu gwiazdorstwa)

2) Ma swoją Levadię w postaci Tibilisi ( i nie tylko)

3) W kategoriach czysto moralnych jest wg mnie bardzo nisko - ok, o ile potrafię zrozumieć walkę o kasę to już umizgów do Filipiaka przed derbami, manifestacji : "mam ważną umowę i przyszedłem do pracy" nie zaakceptuję nigdy. Umizgi na konferencji prasowej są kwintesencją jego osobowości.

4) Ok był potrzebny nowy trener bo ewidentnie z drużyną działo się źle ale czemu akurat ten?

5) Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki - jakoś dziwnie zazwyczaj sprawdza się to powiedzenie niestety..

Będę temu panu kibicował ( a właściwie nie jemu tylko drużynie i efektom jego pracy) i z przyjemnością przyznam się do błędu jeżeli będą do tego podstawy ale jakoś nie wydaje mi się, że zajdzie kiedyś taka potrzeba ....
Ostatnio edytowane przez rafkur : 16.03.2010 o godz. 16:38.