1q2 napisał(a):

Tyle że zasada była niestety taka sama - najpierw wysoki pułap a potem spadanie w dół i to bardzo bolesne spadanie.
Mi się marzy taki trener co zacznie niepozornie a im dalej w las, tym mu będzie lepiej szło, a nie odwrotnie
|
Po Tbilisi zespół się zebrał i w świetnym stylu wygrał jesień ligową. Po Levadii też wygrali jesień ale już bez stylu. Generalnie wydaje się, że każdy dobry trener ma lepsze i gorsze okresy. I w klubie powinna być osoba (prezes? dyr. sportowy?) o takim autorytecie i o takiej wiedzy, żeby pomóc przetrwać jeśli to rokuje dobrze na przyszłość lub zmienić trenera jeśli uznaje że formuła się wyczerpała.
Wydaje mi się, że aby spełnić Twoje marzenie potrzebna jest dobra struktura, układanka funkcji i stanowisk, która popchnie nas na drogę rozwoju.