Wyświetl pojedynczy post
spartan
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: WISŁA KRAKÓW SALVATOR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4790
Stary 16.03.2010, 13:33
Wszyscy zastanawiają się na polityczną wymową filmu Sekielskiego, nad kłamstwami polityków albo przynajmniej nad ich manipulacjami, nad niewiarygodnością posłów, senatorów i urzędników. Dziennikarze roztrząsają sceny, o filmie mówi się w radiu, pisze w prasie, poświęca czas w Wiadomościach czy innych Faktach albo Informacjach. I zawsze z naciskiem na świat polityki.

Tylko dlaczego nikomu, absolutnie nikomu z dziennikarzy (tych twierdzących, ze są obiektywnymi i tych, których już trudno o bezstronność podejrzewać) nie wpadło do głowy iść śladem myśli Sekielskiego? Dlaczego nie mówi się o kondycji moralnej dziennikarstwa?
Dlaczego żaden z reporterów nie spróbuje wyjaśnić "aferalnych" spraw po pewnym czasie?
Dlaczego jedno wydarzenie, żyje w medialnym świecie przez kilka dni zastępowane przez kolejne?
Gdyby dziennikarze spełniali swoją misję, o której tak lubią mówić, trudniej byłoby kłamać.
Są czwartą władzę? Oczywiście, że są. Bo od dawna nie informują a kreują rzeczywistość !

Sprawa piekarza znalazła swój epilog, sprawa asystenta posła także....
Tylko czy ktoś wcześniej o tym wspomniał? Środowisko dziennikarskie jest nie mniej s****ione od środowiska polityki. Żyją we wzajemnej symbiozie jak katar z gorączką. Wspólna kolaboracja i doraźne interesy - zwane źródłami informacji - od czasu do czasu tylko udające mechanizm kontrolny....
ANTY-RABBIN-FRONT