|
Nie chce mielić w kółko tego co już zostało napisane dlatego na szybko:
Nic dwa razy się nie zdarza - w Widzewie też kiedyś myślano o tym, że jak Franek wróci, to od razu będzie Liga Mistrzów.
Franek wrócił ale czasy inne, piłkarze inni.. i pieniądze też były inne.
I podobny problem jest teraz w Wiśle - myślenie typu "kiedyś za Henia było fajnie, to teraz też będzie fajnie"
Będzie?
No zobaczymy..
Poza tym, być może jest tak, że Kasperczak chce cos udowodnić też sobie - to byłby dobry znak.
Pytanie tylko czy przy obecnych możliwościach finansowych Wisły jest w stanie to zrobić.
*** Oczywiście, że Widzew Łódź! ***
|