Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 16.03.2010, 10:38
rw88 napisał(a):Wyświetl post
Krew mnie zalewa jak ludzie wynoszą pod niebiosa Petrescu, a krytykują Kasperczaka, któremu Rumun mógł by buty czyścić porównując osiągnięcia obu panów. Dan zdobył mistrzostwo w lidze rumuńskiej, kiedy to wykorzystał największą od lat SŁABOŚĆ Steauy i Dinama i defensywnym antyfutbolem opartym na przygotowaniu fizycznym osiągnął ten sukces, podczas gdy wcześniej z trzech klubów w których pracował został z hukiem wyrzucony! Nie musiał się kwalifikować do ligi mistrzów, trafił na najsłabszą możliwą grupę z Rangersami którzy tak jak cała liga szkocka są w tym sezonie po prostu żałośni, Stuttgart który w lidze niemieckiej był jedną z najsłabszych drużyn w tamtym okresie i Sevillę, którą pokonali kiedy ta już o nic nie walczyła, więc "sukces" porównywalny z pokonaniem Barcy przez Wisłę. Teraz ten "genialny" trener poleciał za kasą do drugiej ligi rosyjskiej. Wisła za jego czasów grała padakę, no ale wystarczyło zwalić na piłkarzy i powiedzieć, że "Polakom się nie chciało" i Polacy naiwny naród tanich krytykantów od razu to kupił, a jakże, jakie to proste. Bo dla zakompleksionych Polaków "zagraniczne" od razu znaczy lepsze, a "polskie" gorsze - ŻAL MI WIĘKSZOŚCI Z WAS, NAPRAWDĘ! Błaszczykowski trenuje na codzień w Niemeczech, jest znany jako jeden z najbardziej pracowitych piłkarzy Borussi, a bardzo mocno krytykował metody Petrescu - no tak, ale on jest Polakiem, musi być leniwy i wszystko mu wisieć (ironia) - szkoda tylko, że większość ocenia wszystkich naszych piłkarzy, swoich rodaków tutaj swoją miarą...Tyle w temacie.
co to za brednie o Petrescu w temacie o Kasperczaku?

A żeby nie było off-topa.
Tak to prawda, że Rumun mógłby Kasperczakowi buty czyścić, ale tylko wtedy gdyby brać pod uwagę staż trenerski, międzynarodowe doświadczenie, mimo wszystko sukcesy na arenie międzynarodowej itd...
Ale tylko w tym.
W niczym więcej.
Prawda jest taka, że dla mnie Kasperczak w rozwoju trenerskim zatrzymał sie na okresie końca lat 90-tych.
Preferuje futbol, w którym zachwiana jest równowaga na korzyść większego wykorzystywania schematów ofensywnych, dokładnie takich jakie dominowały w szkole francuskiej na początku lat 90-tych.
Jednak juz później futbol europejski poszedł dalej. Dziś francuskie i europejskie drużyny buduje się w oparciu i począwszy od budowania tyłów. Taka budowa trwa przynajmniej przez dwa, trzy lata z początkowo widoczną szkodą dla ofensywy: nie tylko dla skuteczności, ale dla ofensywnych zadan całego zespołu.
Tak budowano Olympique Lyon, tak budowano Bordeaux, które jakies dwa lata temu grało najnudniejszy futbol na świecie, gdzie mecze konczyły sie wynikami 1:0, 0:0, 0:1, a na dzisiaj jest mistrzem Francji i walczy o półfinał LM. Tak Mourinho budował swoje Porto.Tak budował reprezentację Grecji Rehhagel

Oczywiście, radosny, ofensywny futbol, z przewagą schematów ofensywnych i zaniedbywaniu defensywny jest na dzisiaj w polskiej lidze jak najbardzej skuteczny.
Wiekszość drużyn w Polsce nie potrafi grac w obronie (nie piszę tu o ustawieniu 10 zawodników na dwudziestym metrze przed bramka i murowaniu dostępu - dobra ofensywna drużyna jaka była za Kasperczaka Wisła i z tym sobie radzi) stąd ofensywny futbol na zasadzie: może stracimy dwa gole, ale za to strzelimy pięć w polskiej lidze może dać mistrzostwo.
I z tego się cieszę.
Oczekuję, że Kasperczak wprowadzi Wisłę do europejskich pucharów.

Tam jednak potrzeba czegos więcej. Między innymi tego, co reprezentowała w pewnym stopniu LM Unirea Dana. Kto oglądał te mecze ten wie, że gra rumuńskiego klubu opierała się na zrównoważaniu silnej defensywy całej drużyny, nie tylko linii obronnej, i wykorzystywaniu bezpiecznych schematów ofensywnych.
Jesli, jak podejrzewam, Kasper sie nie rozwinął, to on powinien Rumunowi buty czyścić.
Nawet jesli Wisła zacznie w końcu grac jak dawniej: strzelając po kilka bramek w meczach polskiej ligi.

Mimo wszystko naiwnie wierzę, że Kasper poskłada naszych piłkarzy w ofensywnie nastawioną maszynke do strzelana goli. Wierzę, że tym razem w ewentualnych eliminacjach do LM, gdzie nie spotkamy już Realu czy Barcelony, ten poziom umiejętności wystarczy do przejścia drużyn klasy Levadii, czy Debreczyna.

Będę trzymał kciuki, żeby Kasprowi powiodła sie budowa silnej sportowo i kadrowo Wisły, takiej Wisły, która w Europie nie będzie grała naiwnego, ofensywnego futbolu, wystarczającego na polską ligę (choć uwaga: Zieliński w Lechu naprawdę robi dobra robotę jesli chodzi o organizacje gry) łatwego do rozszyfrowania przez europejskich średniaków, które sposobem organizacji gry biją na głowę każdą polską drużynę
Ostatnio edytowane przez FraMat : 16.03.2010 o godz. 10:42.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....