moce napisał(a):

jesli domagal by sie tego co mial w kontrakcie to by nie przegral w sadzie i nie przepraszal
Cupiala na konferencji
|
no właśnie wcale taka sytuacja czysta nie była. Dopóki Heniu był w "gotowości do pracy", p. Cupiał wypłacał mu dalej kasę. Dopiero, jak poszedł do Senegalu, czyli przestał być w gotowości do pracy, powstał spór o to, czy pieniądze wypłacać należy. Bo z jednej strony sytuacji takiej najwyraźniej nie ujęto w kontrakcie, a z drugiej strony rozsądek wskazywał, że te pieniądze nie powinny się należeć. No i stąd niejasność.