|
Ja bym chcial zeby mial mozliwosc spokojnej pracy przez te 2-3 lata, tak jak i Skorza. Kiedy przychodzi trener z takim warsztatem, doswiadczeniem, renoma to mozna mu zaufac i pozwolic na spokojna prace nawet jesli po drodze przydarzac sie beda wpadki i kryzysy (tych nigdy sie nie uniknie). Ze Skorza juz bylo inaczej, bo nikt tak do konca nie wie jak by sobie poradzil jako trener w przyszlosci w Wisle. Czy sytuacja z Levadia by sie nie powtorzyla, czy druzyna zrobila by jakis progres jesli zaczynalo byc coraz gorzej, a nie lepiej. To jednak byloby ryzyko. O Kasperczaku wiemy co potrafi, jak potrafi ulozyc druzyne i jesli dostanie odpowiedni material to szanse na sukces sa naprawde duze.
|