Kasper kojarzy mi sie dwojako.
Ta jedna ,dobra strona to reguralne klepanie Legii , Parma ,czy Lazio to ultraofensywna gra i ta wypowiedz Zurawia "nawet jak nam rywal strzeli pierwszy gola,to nas to wali

"
Ta druga to jednak karne z traktorzystami z Valerengi ,i gruzini z Tbilisi i to samo zenujace uczucie dlugo po tych wydarzeniach...cos jak Levadia.
No coz teraz Heniek sam mowi ze chce "dokonczyc prace" ....
jak dla mnie to nawet ciekawy eskperymnet ,bo w tym slynnym sezonie sukcesow i wynikow po 4;5 do zera kazdy mowil ze tym skladem z Uche czy Kosą to by nawet jego babcia wygrywala..
okaze sie wiec jakim trenerem jak naprawde Kasperczak majac sklad duzo gorszy niz pare lat temu..