Przyznam ze byłem w szoku jak się dowiedziałem że Kasperczak wraca. Wielu (bez urazy) naiwnych liczyło na "czerwonego" Niemca, ale jak widać był za drogi (On + jego ekipa + kasa na transfery) a My jak widać naprawdę groszem nie śmierdzimy. Więc mamy wyjście "połowiczne" polski Francuz... szkoła francuska
(Tak swoją drogą ciekawy będzie pojedynek dwóch "Francuzów" Kasperczaka i Białasa)
Nie wiem czy zespół "zareaguje pozytywnie" ale mam nadzieje że tak. Skorża to przeszłość, nie ma co już rozpamiętywać pracy Maćka. Teraz trzeba życzyć nowemu/staremu trenerowi żeby szybko ogarnął zespół. Bo czas ucieka. Bez znaczenia czy to "mój" kandydat na trenera czy "nie mój" Po co tworzyć niepotrzebne kwasy.
Panie Henryku do pracy i powodzenia!