Zdaje mi się, że nasi działacze wierzą w powtórkę z rozrywki z poprzedniego zatrudnienia Henry'ego. Wszystko jest tak samo. Jesteśmy mistrzem, a kolejny tytuł wymyka się nam z rąk. Kasperczak może nawet nie zdobyć mistrza, ale w następnym roku w pucharach zrobić rozpierduchę, jak 8 lat temu
