|
Jakoś nie widziałem tej wielkiej determinacji w walce o Kose Skorży.Naprawdę,Maciej miał po tej fantastycznej pierwszej rundzie bardzo mocną pozycję w klubie.Mógł bardziej zdecydowanie zadziałać.Mógł,ale wylazł z niego konformizm.Poza tym jestem przekonany,że sam przypisywał sobie o wiele większą rolę w dobrej grze zespołu,niż Kosowskiemu,więc doszedł do wniosku,że nie warto szczępić języka za Kosą u B.C.Konformizm i kunktatorstwo,a potem był Tottenham,i od tego czasu przestałem wierzyć w Macieja.
|