|
FraMat,
a moim zdaniem nie dało się dłużej czekać. Zwróć uwagę na to, że Cupiał i tak trzymał nerwy na wodzy, nie robił nerwowych ruchów. Pomijam już kwestię dramatu z Levadią i wpadek ligowych w zeszłej rundzie.
Zespół zagrał 2 fatalne mecze w lidze, przegrywając oba i nie strzelając bramki. Cupiał dał Skorży jeszcze jedną szansę w Białymstoku.
Ja ten mecz też bacznie oglądałem, usiłując rozpaczliwie zobaczyć jakieś przebłyski dobrej gry, które stanowiłyby jakiś argument za pozostawieniem Skorży. W końcu można było się łudzić, że zespół miał kiepski start, ale powoli się rozpędza. I z czasem będzie lepiej. Myślę, że tak też rozumował Cupiał.
W Białymstoku było dramatycznie źle. Naprawdę ten mecz ostatecznie pogrzebał Skorżę. Trzeci mecz z rzędu bez strzelenia bramki, co więcej - bez żadnej stuprocentowej okazji.
Dalsze pozostawienie Skorży na stanowisku to było zbyt duże ryzyko. Gorzej drużyna grać po prostu nie może, osiągnęliśmy dno. O zaangażowanie zawodników jestem pewny - przy nowym trenerze będą chcieli się pokazać. Więc w najgorszym wypadku będzie powtórka z Jagą. I to przy założeniu, że tak doświadczony fachowiec jak Schaefer nie jest nic w stanie poprawić.
Cóż, moim zdaniem może. I pewnie poprawi. Czy to się przełoży od razu na punkty? Oby, choć nie będzie to łatwe. Niestety, Pan Maciej naprawdę spaprał przygotowanie do rundy i teraz będzie nam bardzo ciężko.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|