|
Niemiec mnie nie przekonuje, bo mam obawy, że może się okazać naszym odpowiednikiem Beenhakkera. Choć oczywiście jest to tylko moje zdanie, to jednak wolałbym zobaczyć na ławce trenerskiej kogoś młodszego - czyli szkoleniowca, który jeszcze naprawdę chce coś osiągnąć, a nie tylko dorobić sobie dodatkowo do emerytury.
Kasperczak? Czemu nie? Ale z zastrzeżeniem, że będzie to tylko i wyłącznie trener bez możliwości wpływania na politykę transferową klubu, bo jakoś nosa do zakupów to on chyba raczej nie ma - a w chwili obecnej dodatkowe obciążanie budżetu różnorakimi piłkarskimi szrotami kompletnie nie wchodzi w naszym wypadku w grę.
P!
|