Dziekuje Panu, Panie Maćku za mistrzostwa i Barce, choc Pejsów nigdy Panu nie wybacze. Mam nadzieje ze porazka w pracy z Wisełką pomoze Panu byc lepszym trenerem
Ps. Marzy mi sie zeby nowy trener wyciagnął z Łobodzińskiego tyle co Skorża z Zienia w jego pierwszym sezonie

i żeby rozkazał naszym debesciakom srzelac na bramke zamiast wiecznie kombinowac