1q2 napisał(a):

Dokładnie...jak dla mnie to jest już jakaś parodia.Jak ktoś liczy że ten stan(my mistrz - Amica - na majstra) będzie trwał wiecznie(bo tak), to ja na prawdę nie wiem co mu odpisać.
****a mać - na dziś różnica w poziomie gry jest ogromna.Amica wcale nie gra jakoś rewelacyjnie ale w porównaniu do nas to jest jak niebo a ziemia.
Być może to się zmieni ale to nie jest temat o wróżeniu z fusów.Tu powinno się dyskutować o tym co widzimy a nie o tym co ktoś chce zobaczyć.
Już tyle napinek czytałem , czy to przed słynnym 1-4 , czy też przed Levadią, derbami, że może warto by sobie dać z tym spokój i napinać się po danym fakcie a nie przed.
Na dzień dzisiejszy Amica jest głównym kandydatem do wygrania mistrza, tym bardziej że u grajków panuje zupełnie inny klimat niż w poprzednim roku - z drugiej strony my gramy najgorzej od wejścia Cupiała do Wisły.
To sa fakty z którymi dyskutować nie można - reszta, czyli to że nasi odżyją a Amica się posra , to są tylko pobożne życzenia.
Oni dziś już powinni być liderem, gdyby nie grube pomyłki sędziów.
|
Zgadzam się ze wszystkim poza wytłuszczonym fragmentem
Dyskutować można zawsze, nawet o tym że nasza wujnia na boisku to wynik podniesienia się poziomu ligi
Są ludzie, którzy nie będą widzieli problemu po pięciu, czy nawet dziesięciu meczach bez strzelonej bramki - winni będą piłkarze, sędziowie, właściciel, nigdy trener. Nie ważne co gramy, bo Skorża to szaman, a mistrzostwo magicznie i tak zdobędziemy.
Amica gra przyzwoicie, ale to o
wiele więcej niż można powiedzieć o grze naszej bądź Legii. Piszę to z przykrością, ale tak to w tej chwili wygląda.