westersyl napisał(a):

|
Dobry żart... nie wiem ile tam było w jednej rundzie ale chyba 8 remisów za Petrescu... do tego dostaliśmy z ostanią drużyną ligi greckiej u siebie.
|
Jak kolega Wasiu później napisał:
"porazka 0-1 z ostatnia (?) druzyna ligi greckiej, ktora jednak 3 miesiace wczesniej zajela miejsce w czolowce i awansowala do pucharow wcale nie jest gorsze od haniebnej porazki z mistrzem Estoni."
Poza tym, pierwszy mecz z Iraklisem przegraliśmy tylko 0:1 po świetnym strzale Greka, w przekroju całego spotkania byliśmy lepszym zespołem. W rewanżu prowadził nas Okuka, ale chyba sam nie wierzysz, że dzięki niemu wygraliśmy 2:1? Zespołu nie można odmienić w tydzień, mieliśmy szczęśliwy rzut wolny, a w dogrywce zabiegaliśmy przeciwnika, dzięki hard work Petrescu. Okuka później spuszczał nas w dół i wyleciał.
Skorży można przypisywać dwa mistrzostwa - okej.
Skorży można przypisywać świetną formę Brożka - myślę, że Paweł sam pracował nad swoją skutecznością i to dzięki sobie zawdzięcza tytuł króla strzelców. Jeśli jest to sprawka Maćka, to czemu Kirm ciągle jest nieskuteczny?
Czemu nasze rzuty rożne i wolne grane są tylko na dwa sposoby? Rozwiązania Jagi sprawiały mistrzowi Polski ogromne kłopoty, a u nas wolniaki bite na Marcelo przestały działać.
Jeśli Kasperczak wyleciał za wtopy z Dinamem i Valerengą, to Skorża ma za sobą też dwie wpadki - Tottenham i Levadia i niech mi nikt nie pisze, że Spurs byli ekipą poza naszym zasięgiem. Grali fatalnie, w lidze zdobyli pare punktów, zajmowali ostatnie miejsce.