to wszystko ustawione, mamy kryzys to i prezesi musza zarobic w zakładach, sporo kasy

<zart>
a powaznie jestesmy pieprzonymi fartuchami, jakies niebiosa czuwaja nad wisla... czy to mozliwe (teoretycznie) aby rywale grali tak ze wisla do konca sezonu nie ebdzie musiala wygrywac i zdobyc mistrza? ;p