flamengista napisał(a):

. Owszem, są to cieńcy kopacze. Ale w meczu z Jagą dali 110% swoich niewielkich umiejętności. Bezstronni obserwatorzy - komentatorzy stacji Canal+ - chwalili piłkarzy obu drużyn za niesamowitą wręcz walkę i zaangażowanie. I ja się z tym zgadzam. Walka po naszej stronie była. Nie było niestety gry w piłkę.
Jak oskarżacie naszych o brak chęci, to miejcie odwagę pójść na trening i rzucić im to prosto w oczy. Na przykład Arkowi Głowackiemu, który w piątek wkładał głowę tam, gdzie Wy balibyście włożyć nogę.
|
Niestety to jest prawda.
Łatwiej jest się łudzić, że piłkarze to panienki, którym się nie chce, bo wtedy jest nadzieje, że im się kiedyś zachce.
Prawda jest niestety taka, że w większości im się chce tylko, co z tego.
Skorża raczej już nic z nimi nie zrobi. Chyba, że przypadkiem wpadnie jedna druga trzecia bramka i wszyscy dostaną wiatru w żagle przynajmniej na jakiś czas.
Puki, co to piłkarze nie wierzą Skorży i tego nic nie zmieni. Lewadia to był taki moment gdzie coś pękło i potem to procentowało w meczach z Legią Lechem Cracovią, czyli meczach o stawkę.
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że u nas gra 11 byłych lub obecnych reprezentantów swoich krajów pierwszych zespołów czy młodzieżowych.
K.urwa cos tu nie gra.