dj_ibutti napisał(a):

|
-Skorża każe im nie przyjmować piłki, podawać niecelnie, strzelać sto metrów obok bramki. Brożkowi stać w miejscu, Boguskiemu grać z zamkniętymi oczami, Pawełkowi obserwować poprzeczkę i symulować kontuzję w 93 minucie meczu, gdy mogliśmy przeprowadzić akcję?
|
Nie. Ale:
Skorża wystawia w trzech meczach Boguskiego, który przez kontuzje zapomniał, że piłka jest okrągła, bramki są dwie, a graniu w dziada przeszkadzają złośliwi przeciwnicy.
Skorża wymyślił Małeckiego-Egzekutora wolnych, rożnych itp. Tego Małeckiego, który zamiast popatrzyć na ustawienie partnerów zamyka oczy, zmawia paciorek i łoi w góre ile silnik pozwoli, a nuż piłka zderzy się z jakimś ptakiem i spadnie na boisko, zamiast 20 metrów za linią.
Skorża bierze na drugiego bramkarza cypryjskiego Dudka, stawiając na Pawełka, który jest największa niewiadomą polskiej ligi - raz wybroni pilke nie do wybronienia, raz pusci babulca z ktorym poradzilby sobie kuzyn bramkarza trampkarzy Wisły.
Skorża nie potrafi zmotywować Brożka do jakiegokolwiek wysiłku i ambicji, przec co jeden z bylych najlepszych napastnikow naszego kraju staje sie zwyklym szarakiem.
Skorża zahamował talent Marcelo, który z najwiekszego talentu polskiej ligi staje sie coraz gorzym pilkarzem, bez polotu, z coraz wieksza iloscia bledow, z coraz mniejsza iloscia strzelonych bramek.
Nie zwalajcie calej winy na piłkarzy. Mamy ich miernych, nie mamy żadnej ławki, ale nasza liga jest jeszcze mierniejsza, więc z obecnym składem i trenerem z pierwszej półki bylibyśmy co najmniej 10 punktów nad reszta ligi...
PS. i nie chodzi mi o strate 8 (OŚMIU) punktów w 3 (TRZECH) kolejkach, chodzi mi o to, w jaki sposób to zostało uczynione, z kim (a raczej.. z nikim..) i jaki to przynioslo efekt - żaden, zero zmartwien o gre zespolu, jego przyszlosc - liczy sie tylko, czy moja miekka pupa bedzie jeszcze zarabiala na lawce trenerskiej, czy tez bede musial niestety szukac innego pracodawcy