|
Nie jestem zwolennikiem ciągłych roszad na trenerskim stanowisku i nie zabierałem zbyt często głosu w sprawie Skorży, ale sytuacja zrobiła się, już nie krytyczna tylko beznadziejna.
To, że różne ogórki - typu Estończycy czy dzieci Filipiaka - radzą sobie z nami, przeciwstawiając "panom piłkarzom" jedynie ambicję mężnie znosiłem. To była zarówno wina trenera jak i zawodników. Ale to, że wyśmiewany tutaj na forum Probierz okazał się w porównaniu ze Skorżą mistrzem taktyki pokazuje już dobitnie, że czas Maćka w Wiśle definitywnie dobiegł końca.
Wisła w poprzedniej rundzie posiadała 2, słownie dwa sposoby, rozegrania rzutu rożnego. Wczoraj każdy korner Jagi to był popłoch pod naszym polem karnym.
Zbudowana o wiele mniejszym nakładem finansowym Jaga chwilami bezczelnie klepała piłkę pomiędzy wiślakami. Każdy z jej graczy potrafił dość swobodnie ją przyjąć i przynajmniej próbował wybiec na pozycję. To co jest abecadłem piłkarskim wczoraj było widać jak na dłoni. I to nie my wyglądaliśmy jak Mistrz Polski.
Jesteśmy na etapie gdzie nie ma pomysłu na grę (trener), nie ma próby selekcji (trener + finanse), nie ma polityki długofalowej (finanse + zarząd).
Generalnie absolutnie nie wiem co dalej i najgorsze jest, że Cupiał też nie wie a jego doradcy nawet wiedzieć nie próbują.
Napisałem kiedyś, że podoba mi się pomysł menadżerski i oddanie dużej władzy w ręce jednej osoby. Nawet jeśli nią będzie Skorża. W odpowiednim czasie nie będzie rozmywania odpowiedzialności i dość prosto przyjdzie takiego człowieka rozliczyć. I nadszedł ten czas. Maciek sobie nie poradził. Czas na kogoś nowego.
I jeśli to ma być plan minimum (taki superoszczędny i przaśny) to na dziś wolę Probierza. Przykro mi....
|