|
Wisła walczyła w tym meczu. Widać że piłkarze są bez formy, bez czucia piłki, bez pomysłu na rozegranie i w stresie. Ale widać że pełna koncentracja i walka z zaangażowaniem wystarcza do osiągnięcia 0 - 0. Tego niestety zabrakło w meczach z GKS i Arką i za to się gwiazdeczką należą baty na gołe dupy. Wiadomo że nawet Barcelona, Inter czy Man Utd. mogą mieć słabszy okres. Ale żeby w naszej buraczanej lidze walką i wybieganiem, nawet remisu nie utrzymać, to jest skandal. Zwłaszcza że pod koniec rundy każdy punkt będzie bezcenny. I kto wie czy nie przegramy mistrzostwa przez to że piłkarze nie grali z pełnym zaangażowaniem w tych 2 meczach i choć o 2 punkty więcej nie uciułali.
PS: Skończcie co poniektórzy z tą hagiografią Ćwielonga. ten pseudopiłkarzyna był tak żenujący, że inaczej jak z 2 metrów do pustej bramki, gola nie zdobywał, a i to nie zawsze. Nawet na tle takich rycerzy bez głowy jak Paulista czy Brasilia, wypada niekorzystnie.
Osobny temat to Pawełek, ten bramkarz się nie rozwija a zwija, to już Sarnat był od niego lepszy. Z takim Muchą w bramce Wisła miała by dziś 5 goli straconych a nie 15. Czemu w Wiśle bramkarze to zawsze takie dno.
God save the Queen
Long live the Queen
|