mlody_ale_wierny napisał(a):

Wczorajszy wynik uratował raz Pawełek (tak wyśmiewany, choć chwile potem źle obliczył lot piłki która uderzyła w poprzeczkę) a drugi raz Diaz. Należą im się spore gratulacje 
Pan Ba jest całkiem niezły ale momentami aż przesadzał.
reszta bez komentarza
|
I słusznie wyśmiewany, większość jego interwencji (oprócz tej jednej) pachniała golami dla Jagiellonii. Kompletny brak gry na przedpolu, który skutkował tym, że bez problemu dochodzili do piłki zawodnicy Jagi. Kilka razy stał w bramce jak kołek zamiast wyjść, a potem patrzył czy odbita piłka nie wpada mu do bramki.
Oby zakończył sie już kabaret z jego bytnością w Wiśle. Patrząc na interwencje (pewne) Onyszki można zadać sobie pytanie, gdzie byli skauci Skorży skoro Odra Wodzisław potrafiła go znaleźć.