|
Przykro jak Wisła gra takie gówno :( Człowiek cały tydzień pracuje, i chciałby się rozerwać w weekend a tu taki pasztet... te mecze mi się po nocach śnią jako horrory.
Najgorsze jest to, że nie mam pojęcia o co chodzi...
- drużyna gryzie trawę, więc nie chodzi o kwestie ambicjonale i wolicjonalne
- drużyna zapierdala od 1 do 90 minuty jak motorki, więc nie chodzi o złe przygotowanie kondycyjne
ale...
Podania są niecelne, nie ma spokoju w grze, WSZYSCY piłkarze z przednich formacji stracili gdzieś umiejętność poruszania się po boisku i wychodzenia na pozycje. Boguskiemu, Brożkowi, Łobodzińskiegmu, Diazowi piłka odskakuje na 2-3 metry przy prawie każdym przyjęciu. Jak to możliwe? Przecież pół roku temu mieli klej na nodze?!
Taktyka ta sama, schematy te same, wykonawcy Ci sami a różnica kolosalna.
Rozumiem, że po kontuzjach zawsze brakuje czucia piłki i ogrania, a właściwie wszyscy byli ostatnio kontuzjowani, ale żeby aż tak?
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|