|
Obecnie zastanawiam sie, na co czeka M. Skorza... dlaczego przynajmniej nie odda sie do dyspozycji zarzadu. Kazdy inny podal by sie do dymisji, a ten zachowuje sie tak jakby nic sie nie stalo.... tylko pieprzy glupoty ze w obecnej sytuacji liczy z kazda ewentualnoscia.. Otoz Macku w obecnej sytuacji to nie Ty powienienes sie liczyc z kazda ewentualnoscia tylko powienienes miec na tyle honoru aby podziekowac za prace. Powiem Ci szczerze, nigdy nie bylem Twoim fanem, zawsze uwazalem ze sukces miedzynarodowy pod Twoimi skrzydlami jest niemozliwy... Dziekujemy za dwa mistrzostwa, ale czas powiedziec "do widzenia", a w Twoim przypadku powinienes powiedziec: "przepraszam za Levadie, do widzenia". Tlumaczenia takie ze chciales przejsc Levadie na zmeczeniu w kazdym innym klubie spotkalyby sie z wywaleniem na zbity pysk. Zegnaj Macku.
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
|