Znow zagralismy prawie bez jaj...
Wstyd ze przez caly mecz nie potrafilismy pilki przetrzymac i paru podan wymienic :(
Fizycznie wszyscy mowia ze wygladmy coraz lepiej ale ja tego nie widze.
Wchodzi taki Boguski czy Lobo w 2 polowie z pelnym zapasem sil i jest WOLNIEJSZY od pilkarzy Jagi :O
Do tego ani jeden ani drugi nie potrafi wziasc ciezaru gry na siebie.
Pawel Brozek dzis jak Zienczuk w swych slabych meczach - czyli prawie czapka niewidka. Wiem ze to nie do konca jego wina ale przy grze 4-5-1 jak skrzydla NIC nie graja to trudno o cokolwiek.
Diaz dzis zagral wyjatkowo dobrze, w koncu bo w ostatnich 2 meczach gral beznadziejnie.
Wyroznie jeszcze Marcelo i Alvareza tez zagrali przyzwoicie.
Ciagle nie widze druzyny, nieustanna improwizacja i zero jakis przemyslanych akcji.
Gramy nieskutecznie i co gorsza prawie nie mamy sytuacji do strzelania bramek :(
Na koniec trzeba przyznac ze Jagiellonia grala dzis bardzo dobrze i powiedzialbym nawet ze kondycjnie lepiej to wytrzymali.
I jeszcze jedno

Moze sie naraze ale uwazam ze dzis przydalby sie nam Cantoro by czasem przytrzymac troche pilke i poukladac gre.