Wyświetl pojedynczy post
nesta
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5163
Stary 12.03.2010, 10:41
Ja bym tylko apelowal aby problemu gry Wisly nie sprowadzac do walki, ambicji, tzw. wkladania serca w gre. Jest to oczywiscie wazne, ale po pierwsze wydaje mi sie, ze te aspekty jednak mozna zauwazyc w grze Wisly, a po drugie sama walka to sobie mozna poradzic w klasie okregowej. Na pewnym poziomie, z okreslonymi rywalami bez umiejetnosci czysto pilkarskich, bez taktyki, dobrego ustawienia nic sie nie zwojuje. I tu jest dla mnie glowny problem tej druzyny. Oni nie wygladaja na ludzi, ktorym nie zalezy, walcza, staraja sie, ale to wszystko jest jakby bez glowy, bez zadnego ladu i skladu, nie ma w tym organizacji ani pomyslu. Oni chca, ale nie bardzo wiedza jak. Do tego tragiczne wyszkolenie techniczne polskich pilkarzy i w efekcie czesto na boisku ogladamy mlocke i kopanine zamiast meczu. Jak juz pisalem brakow z dziecinstwa w wyszkoleniu Skorza teraz nie nadrobi i nie bedzie uczyl Lobodzinskiego jak przyjmowac pilke, to ma byc nawyk. Ale pewnie cwiczenia na treningu, gierki na malej przestrzenii, moga owocowac wypracowaniem jakiejs skladnosci w grze, stylu, czegos co daloby sie ogladac.Wisla kuleje w aspektach, za ktore odpowiada glownie trener. Czyli organizacji gry, ustawienia, plynnosci. Indywidualnie zawodnicy sa tacy jacy byli.
Nawet jakby jeszcze bardziej zaczeli sie szarpac i gryzc trawe to zobaczymy tylko jeszcze wiekszy chaos. Przyjedzie jakis sredniak europejski i ich rozklepie, a Ci beda biegac miedzy nimi jak potluczeni. W pilce ambicja jest wazna, bez niej ani rusz, ale nie jest najwazniejsza. Musi byc ona poparta technika, taktyka, ustaiwieniem itp.