|
Też mi się wydaje, że najlepiej sprawie stadionu zrobił długotrwały nacisk dziennikarski. Bo co by o nich nie mówić, jak mało większość dziennikarzy cenię, to potrafią oni swoim działaniem zrobić taki szum, że szkoda gadać. Jeśli udałoby się go wykorzystać w wiślackiej sprawie byłoby super.
Zatem Panowie, czy nikt logujący się na tym forum nie ma znajomego dziennikarza, który chciałby się zająć tą sprawą?
|