Wyświetl pojedynczy post
pan Dudi
Senior Member
 
Od: 01.2006
Skąd: z domu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8092
Stary 11.03.2010, 11:22
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Problem jest w tym że tak na prawdę sabotując stadion(w sensie dodatkowych kosztów) taki radny ugra więcej niż będąc za jedyną racjonalną opcją czyli dokończeniem go jak najszybciej.
Nie czarujmy - zdecydowana większość mieszkańców Krakowa ma głęboko w dupie czy będą stadiony czy nie - co więcej, taka obrona miejskich pieniędzy jaką zaprezentował Bator -większości się spodoba więc koleś jedzie po całości.

Jedyna(złudna) nadzieje że jeśli przyjdzie co do czego to zwycięży rozsądek, tyle że rozsądek w polityce rzadko zwycięża a już przed wyborami to praktycznie nigdy -stąd rzucony pomysł - chcecie stadionu to sobie zbierzcie na niego pieniądze, całkiem możliwe że wygra.

Mi tylko przykro że ze strony klubu jest taka bryndza
Niby tak, ale z drugiej strony joshi też ma dużo racji. To nie jest tak, że zwycięstwo w wyborach na radnego w Krakowie ktoś osiąga mając dziesiątki tysięcy głosów- tu idzie o setki, a patrząc na rejon Batora, to widać, że głosy Wiślaków tam na pewno stanowią dużą część głosujących. Wystarczy uświadomić, cytując znanego dziennikarza, tym ****a biednym ludziom, o jaką ilość głosów toczy się gra i to na pewno da im sporo do myślenia. Tak jak pisałem- miałem głosować na PiS, ale teraz tego nie zrobię, a już na pewno nie zagłosuję na radnego z tej partii, skoro widzę jakie kierują nimi pobudki- radzę zastanowić się nad tym samym, a ja tymczasem napiszę do pana Batora kilka ciepłych słów na temat jego ostatniego występu i jego całościowego podejścia do sprawy. Zgadzam się też co do tego, że czas odsunąć wszelkie niesnaski i zacząć działać wspólnie, bo czasu jest coraz mniej. Co do działania SKWK w temacie stadionu, to kto był na walnym zgromadzeniu, ten wie jak wygląda sprawa i to nie jest tak, że oni nie chcą. Ale nie jestem osobą kompetentną, żeby przekazywać ich (bo członkiem SKWK nie jestem) stanowisko.

Jakaś akcja na mieście? Nie wiem, czy da to inny skutek niż pretekst dla policji do przeprowadzenia jakiejś prowokacji, a potem już Wyborcza i ci radni będący przeciw stadionowi nas zjedzą. Traktowałbym to raczej jako ostateczność. Powinno się raczej zainteresować tych dziennikarzy, którzy przecież tak bardzo walczą o dobro całego świata, sprawą naszego stadionu, przy którego budowie ilość wałków i przekrętów mnoży się z każdym dniem; wskazać radnych, którzy zamiast działać dla dobra swojego miasta wolą prowadzić polityczne gierki za nic mając już wydane setki milionów złotych itd. Ja się na tym nie znam, ale myślę, że to naprawdę nośny temat. W końcu mogą zostać zmarnotrawione publiczne pieniądze w ogromnych ilościach.
Prawą ręką ci pogrożę, zdrajco, a nie lewą

http://inicjatywa14.net/
Odpowiedz cytując