No, jak narazie żre. Po bardzo sytym poniedziałku dalej jest nieźle (odpukać itp). Do czasu aż się s.......i

Potem standardowo będzie kilka dni chujowych, bo jak już jedno padnie, to tracę kontrolę i chęć "odegrania się" bierze górę i wiadomo, jak to się kończy.

No i jeszcze singla na Reading miałem, więc też ładnie do przodu.