Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5116
Stary 10.03.2010, 17:41
Mysle ze szacunek i uznanie dla Skorzy za poprzednie dwa mistrzostwa jest powszechny i niezaprzeczalny. Tym bardziej, ze oba tytuly zostaly zdobyte w nadzwyczajnych okolicznosciach. Pierwszy zdobyty w sposob przysparzajacy dume kazdemu kibicowi, nacechowany absolutna bezkonkurencyjnoscia do tego stopnia, ze az wywolal hormon stresu u konkurentow
Drugi zdobyty mimo, wydawaloby sie, beznadziejnej w pewnym momencie sytuacji.
Ale to jest wszystko historia, na przestrzeni ktorej druzyna ulegala stopniowej degrengoladzie, az dotarlismy do momentu, kiedy po raz pierwszy w historii mistrz Polski odpadl z przeciwnikiem z polamatorskiej ligi, niestrzlajac mu de facto w obu meczach gola (to co wpadlo w Sosnowcu mozna uznac bardziej za samoboja estonskiego obroncai).
Jesli ktos nie stracil wiary w sens pracy Skorzy po tym wydarzeniu, to po ostatnich wyczynach w zakresie antyfutbolu ligowego, juz raczej tak, lub przynajmniej musi byc tego bardzo bliski. W tej chwili juz nie tylko ogranie kogos z wyzszej jak na nasze warunki polki wykracza poza granice mozliwosci, ale nawet strzelenie gola chwilowo pozostaje nieosiagalne. I choc nadal pozostaje sporo czynnikow mogacych posluzyc za usprawiedliwienie dla MS, to jakos nie jestem sobie w stanie wyobrazic, aby BC odwazyl sie zaryzykowac przystapienie z nim do kolejnych kwalifikacji w europucharach. Nie w sytuacji kiedy zespol po tallinskiej kompromitacji gra coraz gorzej i w zasadzie juz teraz gwarantuje kolejna skutkujaca dziura budzetowa szybka wtope. Tylko jezeli BC ma zamiar przystapic do kolejnego sezonu z Michalem Probierzem w roli odnowiciela, to niech nie spodziewa wiecej niz ma obecnie, moze poza tesknota za Skorza (mimo wszystko).
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 10.03.2010 o godz. 17:46.