|
Montaż konstrukcji zadaszenia od tyłu jest wykluczony .Dźwigary dachowe w takim przypadku trzeba by nie tylko wynieść w górę, ale przenieść po za segmenty ram. Do tego potrzebny jest dźwig znacznie większy jak ten "kolos" który był latem na budowie. Ewentualnie wielkie helikoptery. Sprawę dodatkowo komplikuje stropodach za budynkiem trybuny na którym żaden większy dźwig nie będzie mógł stanąć. Co się tyczy montażu zadaszenia ze strefy między placem gry a trybuną to teoretycznie 17,5 m mogłoby wystarczyć. Jednakże i tu ciężko sobie wyobrazić budowę i wynoszenie dźwigarów dachowych na tak wąskiej przestrzeni.
Tak naprawdę jedyna realna możliwość (zakładając że Wisła od lipca będzie rozgrywać mecze na swoim stadionie) to budowa dachu w przerwie zimowej.
|