tofik napisał(a):

|
Jestem podobnego zdania. Przecież za takie marnotrawstwo czekałby ich kryminał!
|
Niestety, nikogo nic by nie czekało.
Ewentualną odpowiedzialność karną lub z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych może ponieść najwyżej prezydent, a nie radni.
Radni są właściwie bezkarni - poza odpowiedzialnością polityczną (czyli właściwie w naszych realiach żadną) nie grozi im właściwie nic.
A prezydent wybroni się łatwo. Dysponuje dokumentami, w świetle których zarzutów niegospodarności postawić mu nie będzie można.
Zapewne przedstawi projekt uchwały pozwalający na sfinansowanie pozostałej części budowy.
Ale jeśli rada się na to nie zgodzi, to prezydent nie będzie mógł nic zrobić.