odnosnie ludzi zarzadzajacych, to poprsotu Pan Cupial juz tak ma. W artykule
http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,...as=3&startsz=x padaja takie oto zdania:
"...Z emisji obligacji nic nie wyszło, bo Cupiał zatrzymał projekt. Wtedy odszedłem. Rozstaliśmy się w przyjaźni, choć to bardzo trudny człowiek do współpracy. Dostałem od niego na pożegnanie piękny stuletni pejzaż Krakowa. Mam tę satysfakcję, że byłem jedynym członkiem zarządu Telefoniki, który sam odszedł, pozostałych pan Cupiał powyrzucał..."
ciezko wiec stworzyc jakis stabilny pion zarzadzajacy, kiedy nie ma sie pewnosci co do swojej przyszlosci. Widac w calej TF panuja takie zwyczaje jak u nas w klubie.