Jakoś mnie to rozśmieszyło:
Cytat:
Prof. Janusz Filipiak, Prezes i właściciel Comarchu
Ten pomysł nie jest dla mnie zaskakujący. Kiedy rozbudowywałem swój dom, poprzedni dyrektor jednostki odpowiedzialnej za drogi wymógł na mnie dopłatę do remontu ulicy, przy której mieszkam. Zgodziłem się i przelałem 280 tys. zł. W zamian chciałem jednak takiej tabliczki, która informowałaby moich sąsiadów, że się dołożyłem. Po awanturach odmówiono mi takiej tabliczki. Wciąż też nie zrobiono remontu mojej ulicy, choć pieniądze ode mnie czekają na kontach miasta. Jeśli miasto zabierze się wreszcie za moją ulicę i postawi tam wspomnianą tabliczkę, to z chęcią dołożę jeszcze do załatania kilku innych dziur, np. na ul. Królowej Jadwigi.
|
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,357...h_drogach.html