Uran235 napisał(a):

|
Zabrakło jaj, Wisła była absolutnie przerażona tym, że może przejść Tottenham, a powinna to była zrobić. Analogiczna sytuacja do meczu Legii z Odrą, choć ten drugi przykład trąci wręcz groteską. Tottenham, nie można było przejść, tak słaby Tottenham dało się przejść i trzeba było przejść.
|
Tottenham to Tottenham. Gdzieś musimy zaznaczyć chwilową ambicję Polski. Ten klub jest ponad tą granicą. Owszem, był wtedy słaby. Ale czy słaby Tottenham to Odra
Uran235 napisał(a):

|
Brugge było zdecydowanie lepsze piłkarsko, ale nie potrafiło tego udokumentować. Gdyby Lech naprawdę się sprężył mógł przejść dalej.
|
Takich co "mogli" było dużo w historii naszych występów pucharowych. Liczy się, czy dali radę. Oczywiście, liczy się też styl, w jakim przegrywali
Uran235 napisał(a):

|
Nie widziałem, za Legię starczą mi poprzednie beznadziejnie bezbarwne występy z wszelkiej maści FK Homel czy FK Moskwa.
|
Zalecam wnikliwe oglądanie LM czy LE. Nawet ku...mple potrafią zawalczyć.
Uran235 napisał(a):

|
I z kelnerami też różnie bywało, poza tym liczy się styl. A Beitar, to też byli kelnerzy( mieli indywidualności, ale nie istnieli taktycznie), tyle, że jak się wychodzi przerażonym na mecz, a potem marnuje setki, to przegrać można z każdym.
|
Beitar to nie byli kelnerzy. Jeśli tak sądzisz, to znaczy, że nie nadążasz za rozwojem europejskiej piłki
Uran235 napisał(a):

|
Pokłosie przewlekłych kontuzji, do których nikt w klubie nie przywiązał stosownej wagi. Te kontuzje to nie przypadek, to nie mecz z 11 Vinnych Jonesów. A rozdzieranie szat na forum nie tyczy się tego, że znowu przegraliśmy, tylko tego że od 2 lat walimy głową w mur do czasu strzelenia pierwszej bramki, a wnaszej grze z tygodnia na tydzień jest coraz mniej stylu. W dodatku piłkarze ordynarnie się opieprzają i nie traktują swojej roboty serio. I nie mówimy tu o pojedynczych przypadkach, to dopada całą drużynę włącznie z obcokrajowcami( Marcelo i Kirm koronnymi przykładami).
|
Jako kibic innej drużyny odważę się zaprzeczyć :]
Uran235 napisał(a):

|
Niektóre kluby ekstraklasy robią postęp. Zagłębie, Cracovia, Lech, Jagiellonia, do tego Widzew na zapleczu- te kluby próbują się rozwijać. Reszta ciuła punkty minimalnym nakładem sił. Natomiast casus Górnika Zabrze, czy ŁKS-u wciąż nam przypomina, że my organizacyjne zwyczajnie nie jesteśmy jeszcze gotowi na profesjonalną piłkę i raczej szybko nie będziemy.
|
Jesteśmy gotowi na to, czego się spodziewamy. Jeśli chodzi o potencjał drużyn, nie ustępujemy na przykład stawianemu za wzór Cyprowi. Trochę wiary...