Bardzo ciekawy artykuł Białońskiego
Cytat:
Kłopoty Wisły to nie tylko trener
Rozstrzygnięcie tego kto i kiedy zastąpi Skorżę nie może przysłonić poważniejszych problemów Wisły. Chaos w zarządzaniu częścią sportową trwa już od czasów odejścia w styczniu 2006 r. Grzegorza Mielcarskiego. Jakub Jarosz wrócił do Wisły dopiero kilka tygodni temu, a poza tym na głowie sprawy administracyjne, np. załatwienie formalności związanych z wynajmowaniem stadionu Hutnika, co nie powinno należeć do kompetencji pionu sportowego.
(...)
W radzie nadzorczej sportowej spółki Wisły na próżno szukać piłkarskich fachmanów. Zasiadają w niej prawnik Tomasz Turzański, specjalista od sprzedawania kabli - Ryszard Pilch, czy fachowiec od ich produkcji - Reszczyński. Nie można zapomnieć o sympatyzującej z Wisłą, przyjaciółce Sabiny Cupiał (matka właściciela) - Genowefie Borkowskiej.
Dziurawa struktura
- Reszczyński to człowiek, który gdyby mu tylko Cupiał na to pozwolił, w pierwszym dniu rządów w Wiśle ogłosiłby jej upadłość. Wisła jest dla niego strupem. Cupiał jest w klubie zakochany i jego humor jest w sporej mierze zależny od wyników, jakie piłkarze osiągają, a to przekłada się z kolei na jego rządy w Tele-Fonice. Na dodatek w czasach kryzysu, jaki dotknął również rynek kabli, Tele-Fonika musi łatać dziury w budżecie Wisły i Reszczyńskiemu to się nie podoba - powiedział nam jeden z członków Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków obserwujący od lat sposób kierowania Wisłą. - Jedyną osobą w zarządzie i radzie nadzorczej, której na klubowi zależy jest pani Borkowska, ale ona ma niewielkie możliwości, by móc ratować klub. Dla pozostałych Wisła jest piątym kołem u wozu.
W ubiegłym roku Wisła lekką ręką pozbyła się szefa marketingu - Grzegorza Falka. Jego następcy nie widać do dzisiaj. Próbował go znaleźć eks-prezes Marek Wilczek, ale i on został zwolniony. Efekt jest taki, że mistrz Polski jako jedyny klub nie rozpoczął nawet sprzedaży karnetów na rundę wiosenną, choć minęły już jej dwie kolejki. Na pewno nie poprawia to ciężkiej sytuacji finansowej klubu. A co dopiero myśleć o budowaniu strategii obliczonej na zapełnienie 34-tysięcznego stadionu, który ma być oddany do użytku już jesienią.
- Poza sztabem trenerskim i pierwszą drużyną w Wiśle pracują w tej chwili dwie osoby: Adam Musiał i Jakub Jarosz. Jak na klub z mistrzowskimi aspiracjami to trochę mało. Nie ma nawet co porównywać do mocnej strukturalnie Legii - powiedział nam jeden z byłych sterników Wisły.
|
Całość tutaj: http://sport.interia.pl/pilka-nozna/...-wisly,1448795