flamengista napisał(a):

Tak, jasne. Brożek gra padakę, bo nie lubi Skorży. Przy okazji rezygnując z gry w reprezentacji, promocji i transferu do zagranicznego klubu.
Ja wiem, że Pawła Brożka można o wiele posądzać, ale nie o to że ma tak makiaweliczny umysł
A atmosfera pewnie jest zła, skoro nie ma wyników. Podkreślam - beznadziejna gra nie jest w interesie Pawła Brożka. On liczy ciągle na zagraniczny transfer do niezłego klubu, a zegar tyka. 27 lat na karku.
|
Widzisz - porażki są winą RN, Prezesa, DS lub piłkarzy, ale
NIGDY - Macieja Skorży. Przypomina mi się stalinizm, gdzie po każdej spektakularnej klęsce "genialnego" planu szukano kozła ofiarnego, ponieważ alternatywą było rzucenie cienia na sam system. Jak widać system upadł, ale mentalność nadal się sprawdza - jest WÓDZ, jest PLAN, to i musi być jakaś piąta kolumna.
Szkoda, że padło teraz akurat na Pawła Brożka, bo to chłopak, który naprawdę wiele dla Wisły zrobił, wielokrotnie ryzykował zdrowiem grając na środkach przeciwbólowych, nigdy nie wymuszał swojego transferu, choć przecież mógł. Po przeczytaniu tej strony tematu - wybaczcie szczerość - rzygać mi się zachciało.
A najśmieszniejsze, że gdyby nie Brożek, to nie byłoby "wielkiego" Maciusia Skorży.
Co za żenada...