|
Lepiej pan Maciej by się otwarcie przyznał,że zarżnął drużynę podczas przygotowań.3-ci kolejny raz dzieje się prawie to samo.Prawie,bo w rzeczywistości jest coraz gorzej.Rok temu powiedział,że za bardzo dał zawodnikom w"palnik".Gadka o kontuzjach jest świetna,ale ci co nie mieli kontuzji też ruszają się jakby mieli na stopach stokilogramowe podkowy.Nie twierdzę,że później na jałowym biegu nie dojadą do tyt.mistrzowskiego,ale na 1906% w lipcu będzie z tym trenerem kolejna kompromitująca pucharowa wtopa.
|