FraMat napisał(a):

|
Bo żaden inny nie zaangażował wtedy menedżera z prawdziwego zdarzenia
|
Tego nie wiem, nie znam za dobrze realiów ligi francuskiej, ale zgadzam się że ważniejsze żeby prezes był menagerem niż byłym sportowcem. Biznes wszędzie jest taki sam i podobne są reguły funkcjonowania firm poza jak zawsze jakąś tam specyfiką. Nam to niestety w Wiśle nie grozi. Tu jest jak na dworze feudalnym połowa "zarządców" to wazeliniarze i nieroby którzy kopią dołki jedni pod drugimi żeby dostąpić łaski króla

Są bo On ich lubi a nie dlatego że się na czymkolwiek znają. Sam Cupiał wg mnie nie jest zdolny do zmiany tej sytuacji. U nas Aulas by nie przetrwał roku
PS
A co się dzieje z legendarnym Kitą i jego Nantes?