|
Właśnie ,przed napisaniem czegokolwiek, miejcie na uwadze 2 mistrzostwa za czasów Skorży ( a podobno mamy takich słabych piłkarzy ? ,w takim wypadku trzeba to uznać za wielki sukces ) a po drugie jesteśmy nadal w grze .
Nie raz czy dwa sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie , przecież już w tym sezonie Skorże też "mieli" wyrzucić .
Warto ostudzić głowy , bo takie poddawanie się emocjom prowadzi jedynie do zmieszania , ewentualnie frustracji a to nikomu nie pomoże . Choć wiadomo że wieszać psy jest najłatwiej .
A co do genów i naszej piłki :
W takim razie jak to jest że w latach 70 czy 80 Polacy byli w czołówce światowej ?
Moim zdaniem , licząc od tamtych czasów rozwój piłki nabrał dużego przyśpieszenia,szczególnie infrastruktury za którą to wszystko poszło; trzeba było się dopasować a do tego doszli sposorzy .(głównie w europie zachodniej) . Gdy my akurat byliśmy nieco odcięci od świata (nowinki ,metodologia ) , po czasach komuny zaś , myślano raczej a innych rzeczach niż piłka , nie było pieniędzy , infrastuktury a w władzach Pzpn została tkzw. stara myśl szkoleniowa .
Można wyszkolić Polaka - niech przykładem będą choćby Podolski czy Klose .
Ja ogólnie jestem optymistą i moim zdaniem nasza piłka teraz będzie miała długą fazę zwyszkową , będzie już tylko lepiej .
"Wspaniałość przejawia się nie w tym, gdzie jesteśmy, ale w jakim kierunku się poruszamy. Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy."
|