nesta napisał(a):

Ja pod pojeciem tego "genu", bo chyba zgadzamy sie wszyscy, ze Polacy nie sa biologicznie ulomniejsi od innych nacji, rozumialbym pewna mentalnosc, taka narodowa gruboskornosc (ktora zreszta widac w wielu dziedzinach zycia wymagajacych nieco wyczucia, smaku, poczucia gustu), ktora bedzie stawiala sile ponad technika, kontekst kulturowy - okreslony model wychowania, spedzania wolnego czasu, priorytetow jakie stawia przed mlodymi ludzmi rodzina, spoleczenstwo, podejscia do wykonywanych obowiazkow. Mysle, ze liczy sie nawet tak prozaiczny czynnik jak pogoda.
To moga byc te roznice o ktorych piszecie.
Ale jak juz napisalem dla mnie zdecydowanie najwazniejsza kwestia tkwi w szkoleniu mlodziezy. Rowne boiska w sensie takim, ze mlody pilkarz musi sie nauczyc techniki, do pewnego wieku musi wypracowac schematy, pewne nawyki w przyjeciu, podaniu. Kosecki kiedys opowiadal, ze na treningu na zachodzie mlody zawodnik wymienia kilkaset podan, non stop ma pilke przy nodze. A u nas trener wezmie go w gory, a nawet jak sie zdarzy jakis pasjonat, ktory wie o co w tym chodzi i bedzie staral sie nauczyc ich GRAC w pilke juz od malego, to raz, ze bedzie taki 1 na 10, a dwa, ze bedzie mial marne warunki jesli chodzi o infrastrukture. Wiec zeby wszystkie te czynniki rownoczesnie zadzialaly nie ma wielkich szans. Tymczasem w innych krajach mamy rozwiniete struktury, boiska, system wyszukiwania talentow, prowadzenia ich. Przeczytajcie co opowiadali mlodzi polscy pilkarze z Bordeaux. Tego sie nie da porownac czesto z sytuacja w seniorach w niektorych naszych slabszych klubach. Przelozenie jest proste i naprawde dziwi mnie czasem zaskoczenie ludzi, mediow, ze polska pilka wyglada jak wyglada, a pilkarze maja takie a nie inne umiejetnosci... Wystarczy zobaczyc PZPN i przekonac sie jacy ludzie odpowiadaja za stworzenie calego systemu, za organizacje tych wszystkich czynnikow. Jakie tu zaskoczenie ? Nie pracujemy nad tym to nie ma pilkarzy, inni pracuja to ich maja. Tu nie ma zadnej metafizyki.
|
Afrykańczycy i nacje południowe mają lepszą koordynacje ruchową. Dodatkowo murzyni są bardziej skoczni i silniejsi. (statystycznie). Dlaczego większość Norwegów czy Szwedów nie gra jak Brazylijczycy czy Nigeryjczycy? (Pomijam importowanych kopaczy - dzieci imigrantów) Skończmy z jakąś naiwną polityczną poprawnością

My jesteśmy tak samo utalentowani jak Rosjanie czy Niemcy (słabo) ale już nie Chorwaci, Rumunii czy Serbowie (Ci lepiej). Tylko siermiężnym szkoleniem i pracą (jak Niemcy) możemy cokolwiek osiągnąć. W Brazylii dzieciaki z Faweli wychodzą grać na ulicę i szybciej osiągają wyższy poziom niż młody Jasiek czy Hans szkolony przez profesjonalistów... pomijam i jeszcze jeden aspekt. W Brazylii (i nie tylko) to jeden z nielicznych sposobów na wyrwanie się z biedy. Te dwa czynniki są najważniejsze - talent(biologiczne cechy) i motywacja... boiska to sprawa wtórna.
(Wystarczy popatrzeć na NBA albo na sprinterów, sami murzyni. Nawet sama
wybiórcza cytowała artykuł o jakimś genie który mają murzyni na Jamajce a który poprawia szybkość biegaczy)