|
Pieprzenie. Mogliby mieć i La Masię pod domem, a jak nie będą brać na poważnie swoich obowiązków to nic nie osiągną. Bo wolą chlać imprezować i "świrować". A ten, co nie pije i się stara, to jakiś frajer! Grupa go odrzuca. I co poradzi nawet najlepszy trener ?
A już szczególnie to się odnosi do piłki. W dalszym ciągu jest ona traktowana hobbystycznie, ot ide sobie na trening pokopię. Coś mi tam wychodzi więc może spróbuję tej piłki "Bo kasa dobra i lans"
Musi się zmienić mentalność. Ludzie nie rozumieją, że sukces rodzi się w bólach i trzeba na owy zapracować.
Ostatnio edytowane przez tofik : 07.03.2010 o godz. 13:28.
. .
|