Wyświetl pojedynczy post
nesta
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4728
Stary 07.03.2010, 04:02
0 22 napisał(a):Wyświetl post
Narzekacie na tego Skorże i gwiazdeczki. Nie bierzecie paru rzeczy pod uwagę (mi wydaja sie one kluczowe):

[przed wyliczanka, ludzie on zdobyl dla Was dwa mistrzostwa chyba - w lidze jest jeszcze Lenczyk z jednym mistrzostwem i tyle, ostatni klub przed Wami ktory wygral lige 2 razy byl Widzew w 97]

Tyle tytulem wstepu.

1. Poziom ligi dramatycznie sie obniza. Z roku na rok. Na przelomie wieków bylo roznie. U Was tylko lepiej, bo Cupial płacił. Cupiał przestał płacić to macie taki 'progres' jak cała liga.
2. Wszyscy powazni piłkarze wyjechali. Zostali tylko beznadziejni i mniej beznadziejni. Zostali tylko tacy, ktorzy sa w stanie grac na europejskim poziomie runde, dwie rundy. A potem dwa sezony przerwy. Albo emeryckie odpady. Jest jeden Lewandowski (nie wiem jak te białoruskomołdawskie nowosci - watpie). Ale tez nie wiadomo. Teraz znowu jest w gazie, ale to bedzie raptem trzecia runda. Wezmy takiego Brożka. Koniec. Trzeba to sobie brutalnie powiedziec. Zadna smieszna Anglia, zadna inna bundesliga. Facet moze i jeszcze dwa gole strzeli, moze 22 ale prochu w pucharach juz nigdy nie wymysli. To samo Arboleda, Radovic - chociaz oni sa w ogolnym rozrachunku jeszcze slabsi. Duzo slabsi.

To nie jest tak, ze to wina Skorży. Przyjdzie Petrescu i gówno zrobi. Przyjdzie Urban, Apostel, Engel czy inna pomylka i bedzie to samo. Sobolewski juz nie bedzie szybciej biegał. Brożek juz nie bedzie mial 22 lat i super formy w pucharach.

Bardziej martwi to, ze taki Małecki czy Rybus robia takie samo wrazenie. Kompletnej beznadziei. Jak Smoliński kiedys. Jedna runda, dwie brameczki, nagroda i sodóweczka i tyle go widzieli. Potem raz lepiej, raz gorzej, ale juz nigdy naprawde swietnie.

To nie jest kwestia braku zgrania, braku ambicji, braku dobrego trenera. To jest kwestia braku rywalizacji w druzynie, wypalenia sie glownych ogniw. To sa naprawde slabiutcy pilkarze. Nikt ich nie chce w Europie. Trudno o lepszy wyznacznik. Niedzieln umarl w lidze holenderskiej, tutaj jest swietny. Grzyb nie trenowal cala zime, w meczu WKS - Jaga byl jednym z lepszych. Ale i jemu przejdzie. I bedzie jechal na opini 3 lata w lidze. I potem znowu bedzie mial jedna runde dobra. I znowu trzy lata. Tak tu sie funkcjonuje.

Brak kasy=brak transferów
brak transferów = brak rywalizacji
brak rywalizacji = wypalenie sie zawodników
wypalenie sie zawodników = wrazenie, ze trener do dupy

EDIT: Jeszcze co do piłkarzy 'dwie rundy, jazda na nazwisku'. Lobodziński, Stilic, Grzelak, Komorowski, Boguski, pewnie juz niedlugo Kirm albo Astiz, pewnie niedlugo Peszko - i mnostwo innych w pozostalych klubach - tylko, ze tamci nie byli swietni nawet runde.

Oczywiscie, czlowiek sie moze wsciec jak widzi Lobodzinskiego, ktory 3 razy nie umie opanowac pilki w kluczowym momencie dla druzyny, ale zarabia miliony. Ale to jest zbyt proste.
Ja bym sie dopatrywal winy glownie w szkoleniu mlodziezy. Od tego sie wszystko zaczyna. Hiszpanie nie graja w pilke tak jak graja, bo maja inne geny. Trenuja na rownych jak stol boiskach, w doskonale opracowanym treningu, non stop z pilkami. I to pozniej widac. U nas sa zaniedbania. Kondycje, sile wyrobisz zawsze, jak zaniedbasz technike nie dogonisz tego nidgy. I pozniej masz Lobodzinskiego, ktory nie umie przyjac prostej pilki (to przyklad oczywiscie, tu historia jest dluzsza, bo on rok temu byl wyrozniajacym sie pilkarzem w kadrze, wiec tu kolejny kamyczyek do ogrodka Skorzy). Owszem, dodasz rywalizacje, ale oni, w tych nerwach, jeszcze wiekszych z powodu braku umiejetnosci, a co za tym idzie pewnosci w grze, spokoju na boisku, beda jeszcze bardziej, sry, posrani. Tak jak Pawelek. Totalnie chybionym jest dla mnie argument, ze on potrzebuje konkurenta, skoro on wlasnie gra jak gra, bo jest totalnie zaszczuty (inna sprawa czy slusznie czy nie). Dojdzie konkurent, bedzie jeszcze gorzej.
Ostatnio edytowane przez nesta : 07.03.2010 o godz. 04:05.