|
Maciuś - pięknie podsumowałeś w ostatnim zdaniu sytuację w klubie - czy uważasz, że to jest sytuacja komfortowa dla trenera?
Młodzi piłkarze nie mają szans wejścia do I drużyny z 3 powodów: z powodów mentalnych - gwiazdorzenie po 2-3 dobrych kopnięciach oraz lenistwo, słabej klasy sportowej i kiepskiej ogólnej opieki ze strony klubu (czyli znów zła organizacja).
Pisałem to już w innym miejscu, że poziom gry Wisły w tej chwili jest żenujący, ale nie obwiniajmy Skorży za wszelkie zło, które się w Wiśle dzieje.
Może jest w ME i w ogóle w Wiśle kilku dobrych, młodych chłopaków, ale widocznie nie są tak dobrzy, żeby grać w I składzie Mistrza Polski? Nie mów, że Skorża nie stawia na młodych, bo zwyczajnie skłamiesz - zawsze na zgrupowania zabiera kilku najlepszych młodziaków, włącza też niektórych do treningów pierwszej drużyny, w pierwszym składzie grali lub grają Marcelo, Małecki, Ćwielong, Boguski - dziś już są to w jakimś sensie nazwiska. Czy to wina Skorży, że następni młodzi nie walczą?
Jak Skorża zdobywał z Wisłą MP, to nikomu nic nie przeszkadzało.
U nas od miłości do nienawiści jest często pół kroku.
Nie zapomnę jak niedawno cała armia ludzi nadawała na Cupiała - też mu każdy wrzucał ile mógł, że nie daje już na transfery, że Cupiałowi się już znudziło, więc ma odejść - nikt nie brał pod uwagę, że facet podniósł ten nasz klub, który już leżał, że wpompował kilkadziesiąt milionów złotych, że dzięki Jego kasie i zaangażowaniu mogliśmy zdobywać kolejne MP, oglądać w swoich barwach najlepszych polskich piłkarzy i mecze w pucharach z ciekawymi przeciwnikami. Cupiał popełnił i popełnia masę błędów i krytykuję go za nie, ale jednocześnie szanuję go, za to, co robi dla klubu, którego jestem kibicem. Na szczęście te najazdy na Cupiała trochę przycichły ostatnio.
Teraz chłopcem do bicia i łatwym celem został Skorża.
Skorża też błędy popełnia, ale cenię go za wiele rzeczy. Ja widzę po nim zaangażowanie, widzę, że przeżywa bardzo niepowodzenia drużyny i widzę, że bardzo mu zależy, żeby wszystko było OK. Nie sprawia wrażenia olewającego wszystko najemnika. Nie jest cwaniakiem jak Engel, po którym wszystko spływało, nie jest Okuką gburowatym legionistą itd.
Sportowo-organizacyjnie jest w tej chwili słabo. Bez stadionu, bez prezesa, ze zdziesiątkowaną kontuzjami kadrą, bez wyników , bez punktów - jednym słowem gó....niano! W takich chwilach potrzeba spokoju i zjednoczenia, a nie nerwów i krzyku!
Więcej spokoju nam wszystkim życzę!
|