KOMINEK napisał(a):

|
Zmiana trenera tylko na kogoś, kto ma charyzmę i autorytet i który przekona piłkarzy, że warto i do tego dam im wiarę, że potrafią, bo patrząc na mecz z Arką to oni boją się i wziąć odpowiedzialność i strzelać i zagrać w jakiś niekonwencjonalny sposób. Z tej mąki raczej nie będzie już chleba, ale jak przyjdzie jakiś Bobo czy Michniewicz czy nie daj Bóg Stawowy o Stefani już nie wspomnę to znowu 8 miejsce zaliczymy.
|
W obecnej sytuacji nie ma dobrych rozwiązań. Zmiana trenera już teraz ma sens w kontekście europejskich pucharów - w lidze raczej cudów nie będzie, ale do czasu pierwszej konfrontacji w eliminacjach do eliminacji LM lub PE może zdąży coś wypracować.
Przy czym rozumiem, że mówimy o jakimś zagranicznym szkoleniowcu - kimś na poziomie drugiej Bundesligi, Ligue 2 lub 3. Kimś, kto nie pobierał lekcji od takich znakomitości jak Janas, tylko porządnych trenerów z nowoczesnym warsztatem. To, co prezentuje Skorża jest jakieś dwadzieścia lat za obecnymi trendami - w szczególności te brednie o wysokim napastniku zbijającym piłki.
Tu nawet nie chodzi o to, że Skorża jest słabym trenerem - on po prostu miał pecha szkolić się w Polsce. Od kogo miał się niby uczyć nowoczesnych wariantów taktycznych? Od Janasa, Wójcika, Engela? Tyle, że to jego problem - Wiśle potrzeba fachowców, a nie miejscowych samouków.